Blog > Komentarze do wpisu
Lipiec w pigułce
Mieliśmy nadrobić wszystkie zaległości blogowo-mailowe i opisać szczegółowo, co u nas, ale ciągle dzieje się mnóstwo i trudno znaleźć czas na stworzenie sensownej notki. Dodatkowo spalił się zasilacz do komputera A., więc bieda jeszcze większa :( Skrótowo zatem i w maksymalnej kondensacji ;)
- Erasmus - z wielkim smutkiem i płaczem, ale dobrnęliśmy do końca naszej cudownej Erasmo-przygody. W tym momencie nie pokusimy się nawet o krótkie podsumowanie całego tego czasu, bo rok życia we Włoszech, dziesiątki poznanych tu ludzi z całej Europy (świata właściwie) i nasze wspólne perypetie zasługują na osobną powieść ilustrowaną ;) Dość powiedzieć, że było cudownie i każdemu absolutnie polecamy Erasmusa!!! A najwspanialsze jest (jak mawia Mike), że nikt nam już tego nie zabierze :):):) Ostatni tydzień obfitował jednak w pożegnania, bo w sierpniu naprawdę prawie nikt tu już nie został. I teraz już tylko sami Włosi i Włosi :P
- Uniwersytet - wszystko zdane i zaliczone. Do Polski dumnie wieziemy odpowiednio 62 (A) i 66 (M) punktów ECTS. Co nam przepiszą na UJ, to się dopiero okaże, ale żeby potem nie było, że nic nie zrobiliśmy ;)
- Praktyka - lipiec zleciał błyskawicznie i tak zakończyła się nasza miesięczna praktyka w Instytucie Polskim. Od jutra do 29 sierpnia pracujemy w pocie czoła w Wydziale Promocji Handlu Ambasady RP. W naszym epizodzie w IP przeszliśmy przez wszystkie etapy kariery praktykanta - od przestawiania mebli, katalogowania książek i odbierania telefonów po poszukiwania polskich śladów w Rzymie i dwudniową delegację ;) Ze wszystkimi zżyliśmy się niesamowicie :) Piękna rzecz szerzenie kultury polskiej we Włoszech :D
- Podróże - nie bylibyśmy sobą, gdyby nie kilka pomniejszych wypadów w Rzymie i okolicy :) W lipcu odwiedziliśmy Sorrento, Positano, Amalfi, Pompeje, Tivoli, Loreto, Bolonię i Florencję. Przyjęliśmy też niemałą ekipę gości. W sierpniu nadciągają kolejne turnusy :) więc oficjalną statystykę przedstawimy we wrześniu :P Na sierpień zaplanowane już nowe wojaże - 16-17 Wenecja :)
- Rzym - tu niezmiennie. Kochamy Wieczne Miasto miłością dozgonną rodem z piosenek Antonello Venditti. I dlatego właśnie czasem z bólem serca myślimy o 30 sierpnia...

Po więcej szczegółów zapraszamy tradycyjnie do naszej
galerii, tam aktualizacji trochę więcej i trochę częściej ;)
Buziaków tysiące.
A&M
niedziela, 03 sierpnia 2008, przydacze