Blog > Komentarze do wpisu
Upały
Żyjemy Kochani i mamy się dobrze, ale dni ciągle zabiegane i zapełnione po brzegi (zrobiło się intensywnie naukowo...). Nagle okazało się, że koniec Erasmusa za pasem i masa ludzi jest tutaj tylko do ostatnich dni czerwca, zatem, ile można, korzystamy! :P:P Co prawda my nie odczuwamy tak mocno atmosfery wyjazdu, bo przyjdzie nam tu siedzieć jeszcze co najmniej 2 miesiące, ale to już będzie zupełnie inna inszość :P W międzyczasie zdać musimy sześć egzaminów (ma come?? :P), ale sesja trwa tutaj jeszcze w lipcu, więc miejmy nadzieję, że jakoś się wyrobimy.
Do Rzymu dotarły masakryczne upały - ostatni tydzień dzień w dzień było po 35 stopni bez najmniejszego podmuchu wiatru. Zastanawiamy się czasem, co będzie się działo w sierpniu! Ufff...



A w Rzymie zjawili się jeszcze TOP goście czyli Rodzina Agatki w składzie Mamusia i Tatuś... :D:D:D



...i (uwaga uwaga!!!) dwie Babcie :D:D:D A co!



Dzielne były niesamowicie i w ogóle fantastycznie było! :) Rzym ciągle odkrywa się na nowo! :) :*
sobota, 31 maja 2008, przydacze